Szczepan
34 lata

Poranek. Wstaję z łóżka. Prysznic, śniadanie. Pierwszy wybór- które buty dzisiaj? Czerwone Jordany. Słuchawki na uszy. O.S.T.R? Małpa?
Nie, dzisiaj potrzebuję kopa- AC/DC, TNT.
Lecę na spotkanie. Rozmowy, burza mózgów, kolejny plan nakreślony.
Przed następnym spotkaniem mam chwilę przerwy. Kawa na mieście.
Laptop = ból pleców. Pora napisać coś na bloga. Koniec, poszło.
14.00- zaraz spotkanie. Telefon. Klient odwołał. Wolna godzina? Trening.
Nie miałem tego w planach, nie mam ciuchów. Ale jest Elektrownia. Dzwonię do chłopaków, umawiam trening, przyjeżdżam. 20minutowy zajazd i lecę dalej. Elektrownia na stałe wpisała się w mój grafik.  Jesteśmy dla siebie stworzeni – to trening tak szybki jak moje życie!