Bartek
44 lata

Ostatnie dwa lata spędziłem zwiedzając gabinety lekarskie i fizjoterapeutyczne. Ból w odcinku lędźwiowym kręgosłupa nie pozwalał mi normalnie żyć, pracować, cieszyć się czasem z rodziną. Trening EMS odkryłem przypadkiem. Trenerzy zapewniali, że już po kilku treningach zobaczę poprawę. Byłem zdesperowany, poszedłbym nawet do Harrego z Tybetu jeśli miało by  mi to pomóc. Ulgę poczułem po… pierwszym treningu. Od tamtej pory trenuję regularnie, pozwala mi to normalnie funkcjonować, a do tego efektem ubocznym moich treningów jest coraz lepszy wygląd i samopoczucie. Weekendowe zwiedzanie gabinetów fizjoterapeutycznych zamieniłem na wyjazdy z rodziną w nasze ukochane Tatry. Tak, mam zdrowe plecy i  znowu mogę chodzić po górach!